Translate

niedziela, 13 października 2013

"W życiu piękne są tylko chwile..." - zauważ je!

Jeej znowu mnie tu nie było dość długo. No cóż. Oczywiście przez ten czas trochę się działo. Rozpoczął się nowy rok akademicki, skończyły się wakacje, pewne znajomości, niektóre problemy. Pojawiły się nowe, ale ze wszystkim można sobie poradzić. Tak myślę... W trakcie wakacji miały miejsce pewne nieprzyjemne sytuacje, które po raz kolejny pokazały mi, jak życie potrafi być kruche. Coś dzieje się bez naszej wiedzy, chcielibyśmy coś zrobić, a potem... jest już za późno. Właściwie chwile takie przeżywam już od kilku lat, pewnie większość z Was też miała z nimi do czynienia. Nie są to dobre sytuacje, niechętnie się do nich wraca i najlepiej by było, jakby można o nich po prostu zapomnieć. Niestety nie jest to takie łatwe. Niektóre wydarzenia mają wpływ na całe nasze życie. Oprócz tego, że potrafią powalić nas na ziemię, mogą nas też czegoś nauczyć. Należę do osób, które starają się znaleźć coś dobrego w niemal każdej sytuacji. Nie jest to proste, życie z reguły nie jest proste, ale można przez nie przejść. Wierzcie mi, że wiem co mówię. Można pokonać wszelkie trudności, smutki i problemy. Zazwyczaj zajmuje to trochę czasu, ale jest to osiągalne. Możecie sobie myśleć, że 21-letnia dziewczyna nie ma pojęcia o prawdziwym życiu, o prawdziwych problemach. Nic bardziej mylnego. Nie jest to miejsce na opisywanie tego wszystkiego, co sprawiało, że wiele razy płakałam i cierpiałam, ale nie było łatwo. Czasami nadal się zdarza, zresztą chyba jak większości z Was. Najważniejsze jest jednak, by nauczyć się powstawać z upadków. Może się Wam wydawać, że nie zawsze można się podnieść. Ja jednak jestem zdania, że można. Przeżywałam już różne sytuacje, byłam świadkiem wydarzeń, które zdawały się nie do udźwignięcia. Mimo to, staram się żyć normalnie, żyć z uśmiechem. Dlaczego?  Jak widać, nadal tu jestem i część osób, które mam na myśli - także. Można znaleźć dobre strony każdego złego kroku lub smutnego zakończenia. Dzięki tym chwilom i ludziom, z którymi miałam okazję ich doświadczać nauczyłam się doceniać ŻYCIE. Na początku nie było to takie oczywiste, ale z czasem musiałam zrozumieć, że to, co mam jest darem. Takim prezentem, ale tylko na jakiś czas. Bo tak naprawdę wszystko co posiadamy, wszystko, co przeżywamy, kiedyś się skończy. Nie wiemy kiedy zostanie nam odebrane zdrowie, bliska osoba, rzeczy materialne, życie... Dlatego trzeba umieć się tym cieszyć TERAZ. Często narzekamy na brak pieniędzy, brak pracy, możliwości, na kiepski samochód, nieodmalowane mieszkanie, słaby telefon i.... i mogłabym tak wymieniać w nieskończoność. Sama miewam takie chwile. Później zastanawiam się, jak mogę być aż taką egoistką. Przypominam sobie wówczas o tych dobrych rzeczach, które mnie spotykają. O ludziach, którzy mnie otaczają i emocjach, które mi towarzyszą. Uświadamiam sobie, że czasami tak naprawdę wiele zależy od mojego myślenia i postępowania. Jak w jednej z moich ulubionych piosenek powtarzam: "Chwila, która trwa może być najlepszą z Twoich chwil!". Wiele z nich możemy sami uczynić szczęśliwszymi. Zamiast siedzieć i zamartwiać się w domu, można wyjść na spacer, na spotkanie ze znajomymi, na siłownię, na basen, na rower, do kościoła. Każdy powinien znaleźć swój własny sposób na szczęście, na radość. Czasem nie zdajemy sobie sprawy, że to, na co tak długo czekamy, jest bardzo blisko nas. Wystarczy się rozejrzeć. Ja np. staram się odnajdować radość w zwyczajnych, codziennych sprawach. Codziennie przechodzę przez park, w którym mogę obserwować ptaki na drzewach, spadające liście, trawę, spacerujących ludzi. I wiecie co? Cieszy mnie to. Niektórzy nie mogą tego zobaczyć. W ubiegłym tygodniu np. około 7 rano widziałam trzy wiewiórki skaczące po drzewach i biegające po trawie. Uśmiechnęłam się pod nosem i ruszyłam przed siebie. Nagle usłyszałam czyjś głośny śmiech. Przystanęłam i zobaczyłam kobietę, która w drodze do pracy także się zatrzymała i podziwiała owe wiewiórki. Niesamowite było to, że potrafiła po prostu na nie patrzeć i się śmiać, nie zważając na przechodniów. Nie wiem dlaczego, ale obraz ten chodził za mną przez resztę dnia. I było to jakieś takie miłe. Przekonałam się, że niektórzy potrafią cieszyć się z małych rzeczy. Lubię przebywać w towarzystwie takich osób. Czasami właśnie przy nich odnajduję sens i radość. Znam ludzi, którzy potrafią zmienić moje postrzeganie deszczu, mrozu, śniegu itp.(których na ogół nie cierpię). Bywały sytuacje, że potrafiłam za nie dziękować, cieszyć się tym, co zazwyczaj mi przeszkadza. Później sama się zastanawiałam, czy aby na pewno pół godziny temu stałam na środku ulicy i podziwiałam krople deszczu... Co z tego, że mogłam wówczas wyglądać dość dziwnie, jakoś mi to nie przeszkadza. Jeśli ktoś miał sobie coś o mnie pomyśleć, to i tak to zrobił. Przejmowanie się opiniami innych, to kolejna rzecz, którą radzę Wam wyeliminować. Ludzie zawsze gadali i pewnie nadal będą gadać, ale Wy możecie przejść obok tego obojętnie. Wierzcie mi, że jest wtedy łatwiej :). Łatwiej jest też, kiedy macie w pobliżu osoby, na które możecie liczyć. Dla mnie to bardzo ważne, by mieć przy sobie kogoś kto wesprze, rozweseli, czy po prostu będzie, kiedy mi źle. Pomaga mi także muzyka, co już zresztą wiecie jeśli czytaliście co mi w duszy gra. Za wszystkie dobre chwile, ludzi, muzykę, hobby staram się być naprawdę wdzięczna. Każdego ranka dziękuję, za możliwość rozpoczęcia nowego dnia, a wieczorem - że dane mi było go przeżyć. Wierzcie mi, że to nie zawsze będzie takie oczywiste jak Wam się wydaje. Dlatego warto cieszyć się tym, co jest i dziękować, bo nigdy nie wiecie na jak długo zostało Wam to dane. "Dziś jest pierwszy dzień z reszty Twojego życia..." - więc wykorzystaj go!

2 komentarze:

  1. czasami ciężko tak się zatrzymać w biegu życia. Ja nigdy nie zwróciłam uwagi na te małe rzeczy, sprawy o których piszesz. Nigdy nie podziwiałam deszczu czy wiewiórek. Chyba nie jestem tego typu człowiekiem, albo moja głowa po prostu nie jest w stanie ogarnąć takich rzeczy. Mimo wszystko Cię podziwiam, że masz a to odwagę (bo to chyba tak naprawdę ją trzeba mieć, by móc sobie na to wszystko pozwolić). Za to zawsze powtarzam, że własnie to ludzie kształtują nasz charakter. I na pewno masz rację, że nikt nie powinien oceniać ludzi względem wieku. Jedna osoba w wieku 20 lat mogła przeżyć więcej, niż niejedna w wieku 40.

    OdpowiedzUsuń
  2. Oczywiście zdarzają się dni, kiedy wcale nie mam powodów do radości, ani ochoty, by cieszyć się padającym deszczem. Są jednak chwile, kiedy wywołuje on ulgę i spokój. Czy to odwaga? Nie wiem. Chociaż jak widzę reakcje ludzi - coś w tym jest ;)

    OdpowiedzUsuń